piątek, 4 października 2013

M jak Maybelline

Uwielbiam lakiery typu indie i strasznie się ucieszyłam, gdy w mojej kolekcji w końcu taki lakier się znalazł :) ( mam również Delie kropki i powiem, Wam, że też są bardzo fajne, ale o nich innym razem:)) Niestety miłość do tego typu lakierów była do tej pory praktycznie platoniczna, ale w końcu miałam szansę takowy na sobie wypróbować. Bohaterem dzisiejszego dnia jest lakier MAYBELLINE 200 Rain Forest Canopy z serii Polka Dots. W żelkowej szmaragdowej bazie zatopiony jest brokat w postaci czarnych i białych heksów: malutkich, średnich i większych. Malowanie jest trochę upierdliwe ze względu na brokat, ale mozna sobie dać radę . Do całkowitego krycia potrzebowałam trzech warstw, ale szczerze mówiąc i przy dwóch fajnie to wygląda. Mnie się efekt końcowy podoba i nie ukrywam, że chciałabym mieć lakierów indie trochę więcej :DDD

Na paznokciach mych: jedna warstwa peel off base coat Essence, trzy warstwy Maybelline i jedna warstwa Seche Vite.









Jak Wam sie podoba? Lakierom indie mówicie tak czy stanowcze nie?

8 komentarzy:

  1. To chyba najbardziej atrakcyjny kolorek z tej serii :)
    Wpadł mi w oko jeszcze niebieski - Shooting Stars ;)
    Podoba mi się w nich trójwymiarowy efekt :))
    Czy one w Polsce są dostępne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niebieski jest też fajny...Moja znajoma z Berlina dorwała tam tylko ten kolor, co zresztą było mi na rękę bo ten chciałam najbardziej. Ale wszytkimi bym nie pogardziła... :D O tym by miały być w Polsce na razie nic nie wiem...

      Usuń
  2. Nie widziałam jeszcze innych propozycji z tej serii, ale ten kolorek naprawdę fajnie się prezentuje ;)
    Podoba mi się ta żelowa struktura ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następnym razem chyba zostawię tylko 2 warstwy, wtedy jeszcze lepiej widać, że to żelek i chyba wtedy nawet bardziej mi się podoba :)

      Usuń
  3. Wygląda naprawdę fajnie :) ciekawe czy w naszym cudnym kraju będą dostępne ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz widzę tą serię od Maybelline w Internecie. Już nie mówiąc o jakiś drogeriach... Szkoda, bo z chęcią bym go przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na bazie kremowej na pewno byłby wspaniały :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze, sprawiają mi dużą przyjemność i za to, że tu zaglądacie.
Wszelkie obraźliwe komentarze będą usuwane. Anonimowych czytelników proszę o przedstawianie się.
Dla postów starszych niż 2 dni ustawione jest moderowanie komentarzy :)