piątek, 29 listopada 2013

O jak Orly

Na moich paznokciach debiutuje dziś kolor, który czekał na swoją kolej od października i w końcu się doczekał :) Jest to lakier Orly Smolder (kolekcja Fired Up jesień 2012). Jest to piękna, głęboka rubinowa czerwień z shimmerem. Nakłada się bardzo fajnie, błyskawicznie schnie, więc trzeba robić szybko poprawki. Co do krycia to jest w porządku, dwie warstwy wystarczą , ale ja dałam trzy cienkie, bo miałam wrażenie, że widzę prześwity ;D Shimmer jest bardzo fajnie widoczny, przypuszczam, że w słońcu cudownie wygląda, ale musi mi dziś wystarczyć tylko sztuczne oświetlenie ;) Lubię takie kobiece kolory, z tego jestem bardzo zadowolona. Dla mnie super :)

Na moich paznokciach: jedna warstwa Nail Tek foundation II, trzy warstwy Orly, jedna warstwa Seche Vite.















Podoba Wam się moja dzisiejsza kobieca strona?

40 komentarzy:

  1. Smolder to ideał. :D Uwielbiam go.

    OdpowiedzUsuń
  2. mój kochaneczek, pasuje mi do wszystkiego <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to jeden z takich kolorów , które warto mieć :D

      Usuń
  3. Mimo shimmeru jest niesamowicie elegancki, no i jaką ma głębię. Przepiękny!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow. Na serio wow! Jak nie lubię takiego wykończenia to to orlątko zachwyca!
    Ale jakoś się nie dziwię wszędzie widzę jak go dziewczyny zachwalają!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba ma coś w sobie, że się tak wszystkim dziewczynom podoba :D

      Usuń
  5. Nie cierpię czerwieni ale ta jest zabójcza! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na serio nie cierpisz czerwieni??? Ja kocham :D tak, ta jest rewelacyjna :)

      Usuń
  6. świąteczny :) ale jest piękny *.*

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny... zastanawiałam się nad jego kupnem ale w końcu przygarnęłam Rococo A-Go-Go, który bardzo podoba mi się ale Twój jest ładniejszy... ide pisać list do św. Mikołaja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rococo też mam i jest cudny, w sumie nie wiem czy ten mi się bardziej podoba...pisz, ja też chyba napiszę bo mam chrapkę na kilka lakierów :DDDD

      Usuń
    2. A co masz na oku? zdradzisz tajemnice ;-)

      Usuń
    3. o rany...moja lista jest długa, ale na pewno chcę w najbliższym czasie OPI wonderous star, under the mistletoe, stay the night, kilka brokatów ze śwątecznej kolekcji China Glaze.... :)

      Usuń
  8. Elegancki i seksowny, bardzo mi się podoba !

    OdpowiedzUsuń
  9. Taki kolor widzę do wykończenia małej czarnej - zdecydowany i odważny ;)
    Bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  10. też nie przepadam za tym wykończeniem ale ta sztuka jest piękna <3

    OdpowiedzUsuń
  11. zapomniałam, że muszę go mieć! przypomniałaś mi, ehh...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak musisz to muszisz :D Może ten post Cię zmobilizuje do kupna :D

      Usuń
  12. skubany, ale piękny!! Teraz nie wiem jaki kupić, czy ten, czy odkryty przed chwilą przeze mnie Essie Bordeaux

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bordeaux jest super, ale to krem, a ten Orly to shimmer...wybór należy do Ciebie...ja mam obydwa...;DDDD

      Usuń
  13. Z tym lakierem nietrudno poczuć się 100 % kobietą :))
    Ślicznie Ci w nim :)
    Ja uwielbiam czerwień, a w tym wydaniu jest niesamowita ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :* Zgadadzam się, ta czerwień jest mega kobieca i seksowna :)

      Usuń
    2. Czerwień jest zawsze na czasie, szczególnie w takim wydaniu, Zgadzam się z Iwonką... cudnie Wam razem:

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze, sprawiają mi dużą przyjemność i za to, że tu zaglądacie.
Wszelkie obraźliwe komentarze będą usuwane. Anonimowych czytelników proszę o przedstawianie się.
Dla postów starszych niż 2 dni ustawione jest moderowanie komentarzy :)