sobota, 9 listopada 2013

Tag: Liebster Blog






           Zostałam otagowana!!! Za to miłe wyróżnienie dziękuję Julii (Arnell ) :)

„Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej,lecz nie tylko, liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz je o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował”.

1. Jaki jest Twój sposób na dobrze zaczęty poranek?

Filiżanka zielonej herbaty, pyszne śniadanko, ale przede wszystkim uroczy śmiech moich Córeczek: Julki i Ewy, oraz całus od Męża ;)

2.  Na co zwracasz największą uwagę wybierając lakier do paznokci?

Na ciekawy odcień, wykończenie i również na to czy będzie pasował mi dziś do stroju ;D

3. Jaką markę lakierów lubisz najbardziej i dlaczego?

Nie mam jednej jedynej ulubionej marki :(

4. Jakiego koloru lakieru nigdy nie kupisz?

Nie tyle koloru , ile wykończenia: perłowego i frost.

5. Gdybyś mogła stworzyć własny lakier do paznokci, jak by wyglądał?

Myślę, że poszalałabym z lakierami holograficznymi, które uwielbiam, ale czuję ich niedosyt na naszym rynku.

6. Co najbardziej cenisz w obserwowanych blogach?

Fajne zdjęcia, ciekawe opisy i poczucie humoru ;D

7. Rzecz, która najbardziej cię denerwuje na blogach? Czego najbardziej nie lubisz?

Zbyt szczegółowe opisywanie swojego życia osobistego. Oraz tego, że czasami nie wiem jak dana blogerka ma na imię, a lubię ludzi znać po imionach ;P

8. Kosmetyk, który poleciłabyś każdemu? 

Każdej kobiecie polecam bazę pod cienie do powiek Dax, rewelacyjnie się sprawdza do wielu wielu godzin...
  
9. Prezent, który sprawiłby ci największą radość, to...?

Zasponsorowane wakacje na Karaibach ;DDD

10. Twoja najbardziej uniwersalna część garderoby...?

Dżinsy ;)

11. Jakich kosmetyków masz najwięcej i ile sztuk liczy twoja kolekcja?

Oczywiście mam najwięcej lakierów do paznokci, a moja kolekcja jest baaaardzo duża....myślę, że grubo ponad 1000 sztuk...obiecuję, że kiedyś je policzę ;P


A teraz moje 11 pytań:

1. Twoja ulubiona forma relaksu?
2. Film czy książka?
3. Wymarzone wakacje...?
4. Optymistka czy pesymistka?
5. Czego oczekujesz od swoich przyjaciół?
6. Czego najwięcej jest w Twojej garderobie?
7. Ukochany kolor/y lakieru?
8. Ulubione wykończenie lakieru?
9. Paznokcie długie czy krótkie?
10. Ulubiony kolor pedicure?
11. Czerwona szminka czy czerwony lakier do paznokci ?

A do zabawy zapraszam:

Cone 90 cone90
Justyna Justynu
Alicja clicalice


K jak Kiko

Na moich paznokciach gości dzisiaj Kiko 435 Venom Teal (kolekcja Dark Heroine ). W buteleczce lakier wygląda jak duochrom (teal przechodzi w fiolet), ale nim nie jest. Jest to lakier w odcieniu teal, z dużą domieszką zieleni (czego nie udało mi się przy tej pogodzie złapać na zdjęciach ;( ), wypełniony shimmerem, w tym samym odcieniu. Rewelacyjna formuła, nakłada się cudownie. Właściwie można nałożyć jedną grubszą warstwę, ale ja dałam jak zawsze dwie cienkie. Kolor bardzo przypadł mi do gustu, ale jedna myśl nie dawała mi spokoju, że ja już to gdzieś widziałam...No i rzeczywiście znalazłam mu dupe...w postaci Essie Dive Bar. Wyniki porównania na ostatnich zdjęciach :)

Na moich paznokciach: odżywka do paznokci 10w1 Delia, dwie warstwy Kiko, jedna warstwa Seche Vite.
















                    Oto porównanie lakierów: po lewej Kiko, po prawej Essie. 

Różnica to tylko ciut jaśniejszy odcień i zdecydowanie bardziej wyraźny shimmer u Kiko.


Lubicie takie odcienie?





piątek, 8 listopada 2013

I jak Inglot + V jak Vipera

Wiem, że już wszystkie albo macie albo znacie ruletki Vipery, ale ja w końcu dziś po raz pierwszy miałam okazję by jedną z tej serii wypróbować. Padło na top coat Vipera Roulette nr 34. Jest to przeźroczysta baza z mnóstwem glitterowych kwadracików i pałeczek. Dobrałam mu podkład w postaci czerwieni Inglot nr 801 (chyba mojej ukochanej jeśli chodzi akurat o tę firmę). Czerwień jest kremowa, intensywna i z lekką nutą oranżu. Nakłada się jak masełko, super krycie po dwóch warstwach, nie bąbluje i dość szybko wysycha. Natomiast z top coatem miałam lekki problem, niby tego glitteru jest tam pełno, ale ciężko nabrać konkretną ilość na pędzelek. Trzeba trochę je łowić co mnie lekko irytowało. Ale cóż, zobaczymy jak będzie następnym razem, w końcu praktyka czyni mistrza ;D. Całość podoba mi się i to bardzo, mimo , że jest to klasyczne połączenie czerni i czerwieni. Wyszła taka mała abstrakcja na paznokciach, fajnie. Ruletki uważam za bardzo udane względem kombinacji kolorystycznych i połączeń glitter, ale ciut im nie wyszło z funkcjonalnością, gdyby się nakładały jak marzenie byłyby perfekcyjne ;)

Na paznokciach: jedna warstwa odżywki do paznokci 10w1 Delia, dwie warstwy Inglota, dwie warstwy Vipery, jedna warstwa Seche Vite.









Jak Wam się podoba ruletka w moim wydaniu?

czwartek, 7 listopada 2013

N jak Nyx + W jak Wibo

Miałam dziś wielką ochotę wypróbować nowy matowy top coat z Wibo nr 3 (WOW effect matte glitters), dlatego też poszukałam mu pary w postaci lakieru Nyx Fierce Purple . Jeśli chodzi o top coat Wibo to jestem zachwycona . Nr 3 to taka transparentna lawendowa baza, w której pływają płatki brokatu. Super się nakłada, wystarczy jedna warstwa by wyglądał bardzo dobrze. Szybciutko schnie i jest na serio matowy. Uważam, że bardzo fajna sprawa do urozmaicenia manicure :) Dziś wystąpił w roli drugoplanowej, ale myślę, że w przyszłości będzie rownież głównym bohaterem moich mani. Natomiast Nyx to kremowy średni fiolet lekko przykurzony. Nakłada się bardzo fajnie, ja dziś dałam po trzy cienkie warstwy , ale spokojnie można dać dwie grubsze. Jestem fanką wszelkich fioletów, ten jest bardzo fajny :)

Na paznokciach mam: jedną warstwę odżywki do paznokci 10w1 Delia, trzy warstwy Nyxa + Seche Vite, na paznokciach kciuków i palców serdecznych dwie warstwy Nyx + jedna warstwa Wibo.














Co myślicie o nowościach Wibo?

środa, 6 listopada 2013

O jak OPI + B jak Barry M

Ze wszystkich kolorów lakierów chyba najrzadziej noszę brązy. Sama nie wiem dlaczego...Dlatego też na dzisiaj znalazłam brąz który bardzo lubię, a jest to OPI Get in the Expresso Lane (kolekcja Touring America jesień/zima 2011). Jest to jedna z tych kolekcji, które przypadły mi do gustu w całości i również w całości je zakupiłam. Lakier ten to bardzo ciemny brąz, ale lekko przykurzony, co mnie właściwie w nim bardzo ujęło. Na paznokciach kolor jest bardzo ciemny, ale widać, że to jest brąz, nie można go pomylić z czernią. Bardzo fajna kremowa konsystencja, krycie po dwóch warstwach, ale ja dziś mam na sobie wyjatkowo trzy cienkie ;) Jako dodatek rozświetlający posłużył piaskowy Barry M Majesty . Piasek nakłada się jak marzenie, tutaj dwie warstwy. Wysycha w tempie ekspresowym. A jego kolor określiłabym mianem białego złota. Myślę, że ten manicure to taka klasyka i kobiecość w sam raz na jesień. Podoba mi się, lubię i z chęcią noszę.

Na paznokciach: jedna warstwa odżywki do paznokci 10w1 Delia, trzy warstwy OPI, dwie warstwy Barry M, jedna warstwa Seche Vite.












Elegancki i kobiecy czy po prostu nudny manicure?