sobota, 17 maja 2014

E jak Essie + P jak Paese

Dzisiaj u mnie mała podróż sentymentalna ;) Podróż do Londynu i mojego pierwszego w kolekcji Essie, zakupionego właśnie w tym mieście. Mowa tutaj o Essie Great expectations . Jest to bardzo jasny popielaty odcień z drobnym srebrnym shimmerem. Przyznam, że lakier ten nieco zniechęcił mnie wtedy do tej marki, a to z powodu krycia. Trzeba nałożyć trzy dość grube warstwy aby było ok. Nakłada się bardzo przyjemnie, świetna konsystencja, jak na lakier kupiony w 2008 roku. Kolor jest fajny, delikatny, pasujący na każdą okazję. Dzisiaj , aby go nieco rozkręcić dodałam kwiatki namalowane sondą przy użyciu lakieru Paese 123 . Jest to kremowa ciemna czerwień z kroplą ciemnego różu/maliny. Jest super napigmentowany, dlatego świetnie się nadawał do kropek. 
Lakier Essie z racji swej wielkości (5ml) i krycia, ma szansę stać się pierwszym lakierem w mej kolekcji zużytym do ostatniej kropli. Już zostało tylko pół buteleczki :D Mimo mojego pierwszego rozczarowania, Essie stało się jedną z moich ukochanych firm lakierowych.

Na moich paznokciach: jedna warstwa Nail Tek foundation II, trzy warstwy Essie, kropki : lakier Paese.











 Co powiecie na taki duet?

36 komentarzy:

  1. Super :) Te kwiatki dodają mega uroku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładny popiel :) Fajnie wygląda bo nie robi takiego "brudnego" efektu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ten kolorek Essie jest boski! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny manicure, bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie słodkie połączenie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawe połączenie kolorów :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajne :) Szkoda tylko,że w takich kolorach mam trupie dłonie ;c

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak zobaczyłam pierwsze zdjęcie to pomyślałam o patriotycznie będzie :) a tu się okazuje, że ten Essik wcale nie jest biały :) Wiesz jak uwielbiam Twoje subtelne zdobienia - wszystkie <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajowe kwiatuszki... essie nie przekonuje mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, też myślę, że ten essie to nie Twój kolor- zbyt nudny :DDD

      Usuń
  10. Fajowe kwiatuszki... essie nie przekonuje mnie

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie podoba mi się takie połączenie kolorów, ale kropkowe kwiatki wyglądają fajnie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;) ja jestem odmiennego zdania, uważam, że ta czerwień świetnie się na tej szarości prezentuje :)

      Usuń
  12. mi ten Essiak nie przypadł do gustu, taki trochę trupi kolor...
    kwiatki na szczęście poprawiają mi jego percepcję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :DDD tak, te kwiatki dodają mu uroku :DDD
      ja jestem fanką wszelkich trupiaczków i brzydali, aczkolwiek ten essie moim ukochanym, nie jest, to i tak go lubię :)

      Usuń
  13. Kurcze te kwiatki swietnie tu pasują, bo inaczej byłyby takie płaskie te pazurska : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :DDD Te kwiatki zdecydowanie podkręciły i ożywiły tego Essie ;)

      Usuń
  14. paese świetnie ożywił essie, oba są piękne! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Paese jest cudne! :) Swietny odcien, idealna czerwien! :) Ciekawe połączenie z Essie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Taka popiel jest bardzo uniwersalna, podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  17. I jak tu nie kochać kwiatków ?! :))
    Chociaż wolę je w Twoim wydaniu na bardziej żywych kolorach ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :DDD Znam Cię na tyle, że wiedziałam, że3 ten Essie nie wpadnie Ci w oko ;DDD

      Usuń
  18. hehe, zwykłe kropki, a robią taki efekt! co do bazowego Essie mam mieszane uczucia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :DD Dokładnie, mała rzecz, a wiele zmienia ;) Co do Essie to zauważyłam już , że wśród was wzbudza skrajnie różne emocje ;DD Ja kocham szaraczki, aczkolwiek ten Essie moim ukochanym nie jest...

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze, sprawiają mi dużą przyjemność i za to, że tu zaglądacie.
Wszelkie obraźliwe komentarze będą usuwane. Anonimowych czytelników proszę o przedstawianie się.
Dla postów starszych niż 2 dni ustawione jest moderowanie komentarzy :)