Przez ostatnie trzy dni na moich paznokciach gościł taki oto duet. Lakier China Glaze My way or the highway (kolekcja Road Trip wiosna 2015), czyli kremowy, lekko żelkowy jasny morski odcień. Właściwie ciężko mi okreslić czy więcej w tej mieszance zieleni czy niebieskiego, ale chyba ciut więcej zieleni (przynajmniej w realu ;)). Nakłada się bardzo fajnie, potrzebne dwie średnie warstwy , ale ja dałam trzy cieniutkie. Jako mały akcent, na paznokciach palców serdecznych lakier Savina Morning dew, czyli drobniutki glitter w bezbarwnej bazie. Rewelacyjne krycie i konsystencja, bardzo równomiernie się rozkłada. Tutaj dałam dwie warstwy na China Glaze, ale solo myślę, że potrzebne by były trzy warstwy do pełnego krycia. Ta Savina jest cudowna, na pewno będę ją nosić również na wszystkich paznokciach. Natomiast China Glaze skradł mi serce, ale nie mogło być inaczej, gdyż ja kocham takie kolory :DDDD
Na moich paznokciach: warstwa odżywki do paznokci My Secret Billionails, trzy warstwy China Glaze, dwie warstwy Saviny, jedna warstwa Poshe.
Co powiecie na powiew świeżej bryzy znad morza? ;)
piątek, 5 czerwca 2015
poniedziałek, 1 czerwca 2015
Ulubieńcy maja
Dziś przed Wami kilka kosmetyków , które były najczęściej używane , najbardziej przypadły mi do gustu lub zostały przeze mnie odkryte w miesiącu maju ;)
1. Orly Adrenaline Rush kolekcja na lato 2015
Oprócz
lakierów, które w miesiącu maju pokazałam na blogu, to absolutnie
zauroczyły mnie lakiery z kolekcji Orly Adrenaline Rush. Cudowna
mieszanka intensywnych kolorów i świetnej jakości. Super kolekcja.
Jestem w niej zakochana ;D
2. Avon Blissfully Nourishing hand and foot scrub
Peeling do dłoni i stóp z afrykańskim masłem shea. Rewelayjny produkt, bardzo skuteczny, pozostawia dłonie lekko natłuszczone, jego piękny zapach długo po użyciu utrzymuje się na dłoniach. Jeden z lepszych peelingów do dłoni i stóp jakie miałam okazję używać :)
3. Isadora 53 Blooming spring
Paleta pięciu cieni do powiek. Cienie pastelowe perłowe, ale nie jest to chamska perła, tylko bardzo fajna, twarzowa ;) Cienie mają delikatne odcienie brzoskwini, różu, lila, mięty i brązu. Świetne na wiosnę i lato.Super się aplikują (używam pędzelka) i nie osypują. Bardzo je lubię.
4. Inglot Brush Cleanser
Preparat w płynie do czyszczenia pędzli. Spray w plastykowej butelce. Płyn jest na bazie alkoholu, bardzo skutecznie oczyszcza i dezynfekuje wszelkie pędzle, pacynki do makijażu. Bardzo wydajny.
5. Max Factor Liquid Effect Pencil kolor Green Glow
Kredka do powiek w kolorze złotej limonki. Miękka, świetnie się nią maluje kreski, jest bardzo trwała, nie rozmazuje się. I do tego ten cudowny kolor! :)
Avon Super shock gel eyeliner w kolorze Savage
Matowy odcień teal. Miękka kredka, super się rozprowadza, nie rozmazuje. Świetny kolor :)
6. Nivea Lip Butter
Masełko do pielęgnacji ust o zapachu kokosa. Uwielbiam pielęgnacyjne produkty do ust marki Nivea. Jestem im wierna od wielu lat, najlepiej działają na moje usta, zawsze mam je przy sobie. Odkąd pojawiły się masełka zdradziłam ich szminki w sztyfcie (ale na pewno do tej formy wrócę). Uwielbiam maziać usta palcem ;DDD A do tego te cudowne zapachy...
7. Szminki
Maybelline Colorsensational Shine Gloss w kolorze 460 Electric orange
Bardzo fajny błyszczyk w kolorze pomarańczy/mandarynki. Jest delikatny, kolor nie rzuca się w oczy, fajnie nabłyszcza usta.
L'Oreal Glam Matte w kolorze 508 Coral Denimista
Matowy błysczyk w cudownym koralowym odcieniu. Kolor można łatwo budować poprzez nakładanie kolejnych warstw, jest w miarę matowy, intensywny. Formuła musu, najlepszy efekt osiagam po nałożeniu drugiej warstwy na pierwszą po około 10 minutach. Wtedy kolor jest równomierny i fajnie matowy.
Astor Soft sensation lipcolor butter matte w kolorze 023 Vivid Divine
Matowa szminka w kredce , połączenie matowego koloru i balsamu. Świetnie się rozprowadza, dając intesywny kolor i matowe wykończenie. Nie wysusza mi ust. Kolor to taka piękna malina :)
Rimmel Lasting Finish by Kate nr 22
Kremowa czerwona szminka, intensywny kolor, świetna aplikacja. Kocham czerwienie na ustach, ta jest moim ostatnim odkryciem, ma kolor ciemnej truskawki :) Idealna :)
8. Hard Candy Fox in a Box w kolorze Smooth talker
Róż do policzków w poczwórnej kombinacji kolorystycznej: morela, brzoskwinia, pudrowy róż i delikatny brąz. Nie można zrobić nim sobie krzywdy, kolory rewelacyjnie ze sobą współgrają, nie osypują się, rówomiernie się nakłada. Daje delikatny opalizujacy efekt zdrowego rumieńca. W sam raz na wiosnę i lato. Świetny :)
9. Green Pharmacy peeling cukrowy do ciała Róża piżmowa i zielona herbata
Coraz częściej sięgam po kosmetyki do pielęgnacji tej firmy. Sprawdziły się u mnie ich kremy do rąk, płyny do higieny intymnej, a teraz również peeling do ciała. Jest super, co tu dużo pisać, pozostawia skórę bardzo gładka i delikatnie natłuszczoną, dodatkowo bardzo ładnie pachnie.
To by było na tyle ;)
Macie coś z tego, używacie, polecacie?
sobota, 30 maja 2015
M jak Models Own
Wiosna nie rozpieszcza, u mnie wciąż mało słońca. Dlatego ostatnio nie robie zdjęć na bloga. Ale dziś się udało. Przed Wami lakier Models Own Pear Purple (kolekcja Diamond Luxe jesień 2014). Jest to piękny odcień fioletu/ciemnej lawendy z mnóstwem złotego shimmeru. Lakier ma super pigmentację, potrzebne mi były dwie cienkie warstwy do pełnego krycia. Niestety ten kolor jest mało fotogeniczny. Nie udało mi się złapać na fotkach jego prawdziwego oblicza, także po więcej jego twarzy odsyłam w przestrzeń internetową ;) W słońcu jest ciut jaśniejszy niż w rzeczywistości. Dodałam dziś do lakieru ćwieki ze sklepu Born Pretty Store . W okrągłym pudełeczku znajduje się 300 dżetów w postaci srebrnych i złotych kółeczek i kwadratów. Bardzo łatwe w użyciu, nałożone na świeży lakier i pokryte wysuszaczem świetnie się trzymają, są właściwie nie do ruszenia. Całość prezentuje się świetnie, niestety mam wrażenie, że zdjęcia zupełnie się nie udały. W każdym razie, miło mi się ten manicure nosi, a kolor jest rewelacyjny :)
Na moich paznokciach: jedna warstwa odżywki My Secret Billionails, dwie warstwy lakieru Models Own, ćwieki, jedna warstwa Poshe.
A te ćwieki znajdziecie o tutaj ;) Kupując w sklepie Born Pretty Store koniecznie podajcie następujący kod: RUG10 , a dostaniecie 10% zniżkę :)
Ta kolekcja Models Own była cudowna, czy Wam również wpadła w oko?
Na moich paznokciach: jedna warstwa odżywki My Secret Billionails, dwie warstwy lakieru Models Own, ćwieki, jedna warstwa Poshe.
A te ćwieki znajdziecie o tutaj ;) Kupując w sklepie Born Pretty Store koniecznie podajcie następujący kod: RUG10 , a dostaniecie 10% zniżkę :)
Ta kolekcja Models Own była cudowna, czy Wam również wpadła w oko?
piątek, 22 maja 2015
B jak Barry M + T jak Topshop
Na przekór średnio udanej wiośnie (przynajmniej w moim regionie ;) , u mnie na paznokciach wciąż bardzo kolorowo i wesoło. Mam na sobie lakier Barry M Malibu (kolekcja Matte summer 2014). Jest to matowy/satynowy lakier, kolor intensywnie niebieski. Mój aparat średnio sobie poradził z tym odcieniem, jest ciut ciemniejszy niż na fotkach. Ja go dziś potraktowałam topem, aby lśnił, ale jako mat sprawdza się super. Nakłada się rewelacyjnie, bardzo fajne krycie. Można sobie pozwolić na jedną grubą warstwę, ale ja wolę dwie cienkie. Schnie szybko, nie ma mowy o żadnych nierównościach, czy prześwitach, zresztą na ostatnim zdjęciu wersja w macie ;) Jako mały akcent glitter Topshop Brazil. Heksy różnej wielkości w kolorach: srebrnym, złotym, pomarańczowym, różowym, niebieskim, zielonym. Troszkę trzeba pomazać pędzelkiem po paznokciu, ale rozprowadza się w miarę równomiernie. Paznokcie z glitterem potraktowałam matem Lovely matte top coat. Duet w moim stylu, niebieski to zdecydowanie jeden z moich ukochanych kolorów, ten jest piękny i intensywny. Świetny kolor, polecam ;)
Mam na sobie: odżywkę do paznokci My Secret Billionails, dwie warwty Barry M, glitter, jedną warstwę Poshe i Lovely Matte top coat.
Kto lubi smerfny kolor?
Mam na sobie: odżywkę do paznokci My Secret Billionails, dwie warwty Barry M, glitter, jedną warstwę Poshe i Lovely Matte top coat.
Kto lubi smerfny kolor?
niedziela, 17 maja 2015
O jak Orly
Przed Wami mój weekendowy manicure. Kolor w którym się absolutnie zakochałam. Będzie częstym gościem na mych paznokciach w sezonie wiosna/lato. Mam na sobie lakier Orly Thrill Seeker (kolekcja Adrenaline Rush lato 2015). Jest to kremowa neonowa limonka. Nakłada się bardzo fajnie, aczkolwiek szybko schnie, więc należy to robić szybko. Dwie grubsze warstwy i gotowe. Schnie na satynę, więc ja jak zawsze zresztą, nałożyłam top coat. Soczysty, wibrujący, intensywny kolor, który świetnie prezentuje się na paznokciach. Absolutny must have dla fanek limonkowych zieleni ;)
Na moich paznokciach: jedna warstwa Nail Whitener Inglot, dwie warstwy Orly, jedna warstwa Poshe.
Lubicie intensywną limonkę na paznokciach?
Na moich paznokciach: jedna warstwa Nail Whitener Inglot, dwie warstwy Orly, jedna warstwa Poshe.
Lubicie intensywną limonkę na paznokciach?
Subskrybuj:
Posty (Atom)
