piątek, 12 czerwca 2015

M jak Morgan Taylor

Dziś przed Wami absolutnie uroczy lakier. Mam na sobie Morgan Taylor Party at the Palace (kolekcja Cinderella wiosna 2015). Jest to piękna mięta z mnóstwem złotego shimmeru , który jest bardzo drobny, jak i ciut większy. Nakładanie to sama przyjemność, dwie warstwy i po sprawie. Drobinki pięknie wyglądają zarówno w słońcu jak i w cieniu. Lakier świetnie się prezentuje. Jestem nim oczarowana :DDD

Na moich paznokciach: jedna warstwa odżywki do paznokci My Secret Billionails, dwie warstwy Morgan Taylor, jedna warstwa Poshe.








Podoba Wam się kopciuszkowa mięta?


wtorek, 9 czerwca 2015

K jak Kiko

Wczoraj na moich paznokciach gościł cudowny piasek, mianowicie lakier Kiko z serii limitowanej Real Glare nr 04 Keen cobalt blue. Jest to piękny intensywny kobalt z drobnym glitterem w kolorze niebieskim i kobaltowym. W rzeczywistości lakier jest ciemniejszy i bardziej intensywny. Był zapakowany w złote pudełeczko, co wyglądało bardzo elegancko. Jest dość gęsty, ale nakłada się całkiem przyjemnie, w miarę szybko schnie. Cudowny kolor, świetnie się prezentuje, ale jest jeden minus....dziś rano miałam odpryski i to dość poważne, co mi się w piaskach raczej nie zdarza...nie po 24 godzinach noszenia....Co prawda ja i tak często zmieniam lakiery, więc w sumie nie straszna mi jego trwałość...ale jak na piasek....no to jednak rozczarowanie.... ;)

Na moich paznokciach: dwie warstwy Kiko.






  Co powiecie na piasek w kolorze kobaltowym?

niedziela, 7 czerwca 2015

E jak Essie

Mój weekendowy manicure to cudowna wiosenna kolekcja Essie , nałożona na paznokcie niemalże w całości ;DDD Co prawda głównym bohaterem jest kolor , który jest równocześnie nazwą całej kolekcji czyli Flowerista . Jest to piękna kremowa purpura. Nakłada się bardzo przyjemnie, ma super pigmentację i szybko schnie. Uwielbiam takie kolory, ten jest cudowny. Na paznokciach palców serdecznych i kciuków, za pomocą tasiemki, zrobiłam trójkąty. Jako baza pod te trójkaty posłużył mi lakier Petal pushers - kremowa szarość z delikatną błękitną nutą. Natomiast trójkąty pomalowane zostały lakierami: Flowerista, Blossom dandy ,Garden variety. Może nie wyszło perfekcyjnie, ale nie jestem mistrzynią (jeszcze ;D) jeśli chodzi o tasiemki.W każdym razie całość nosi się bardzo przyjemnie i mi się podoba :)
Cała kolekcja mnie urzekła, jest urocza, świetne połączenie kolorystyczne.

P.s. Jeśli szukacie lakierów z tej kolekcji, jak i innych Essie w korzystnych cenach, to zapraszam do Pani Edyty na allegro:  imageeg
Świetne ceny, miła obsługa i kontakt oraz ekspresowa przesyłka. Kupuję u Pani Edyty już bardzo długo i serdecznie polecam ;)

Na moich paznkciach: jedna warstwa odżywki do paznokci My Secret Billionails, dwie warstwy Essie, jedna warstwa Poshe.





















Czy Wam również podoba się wiosenna kolekcja Essie?

 

piątek, 5 czerwca 2015

C jak China Glaze + S jak Savina

Przez ostatnie trzy dni na moich paznokciach gościł taki oto duet. Lakier China Glaze My way or the highway (kolekcja Road Trip wiosna 2015), czyli kremowy, lekko żelkowy jasny morski odcień. Właściwie ciężko mi okreslić czy więcej w tej mieszance zieleni czy niebieskiego, ale chyba ciut więcej zieleni (przynajmniej w realu ;)). Nakłada się bardzo fajnie, potrzebne dwie średnie warstwy , ale ja dałam trzy cieniutkie. Jako mały akcent, na paznokciach palców serdecznych lakier Savina Morning dew, czyli drobniutki glitter w bezbarwnej bazie. Rewelacyjne krycie i konsystencja, bardzo równomiernie się rozkłada. Tutaj dałam dwie warstwy na China Glaze, ale solo myślę, że potrzebne by były trzy warstwy do pełnego krycia. Ta Savina jest cudowna, na pewno będę ją nosić również na wszystkich paznokciach. Natomiast China Glaze skradł mi serce, ale nie mogło być inaczej, gdyż ja kocham takie kolory :DDDD

Na moich paznokciach: warstwa odżywki do paznokci My Secret Billionails, trzy warstwy China Glaze, dwie warstwy Saviny, jedna warstwa Poshe.

























Co powiecie na powiew świeżej bryzy znad morza? ;)

poniedziałek, 1 czerwca 2015

Ulubieńcy maja

Dziś przed Wami kilka kosmetyków , które były najczęściej używane , najbardziej przypadły mi do gustu lub zostały przeze mnie odkryte w miesiącu maju ;) 


1. Orly Adrenaline Rush kolekcja na lato 2015

Oprócz lakierów, które w miesiącu maju pokazałam na blogu, to absolutnie zauroczyły mnie lakiery z kolekcji Orly Adrenaline Rush. Cudowna mieszanka intensywnych kolorów i świetnej jakości. Super kolekcja. Jestem w niej zakochana ;D



 2. Avon  Blissfully Nourishing hand and foot scrub

Peeling do dłoni i stóp z afrykańskim masłem shea. Rewelayjny produkt, bardzo skuteczny, pozostawia dłonie lekko natłuszczone, jego piękny zapach długo po użyciu utrzymuje się na dłoniach. Jeden z lepszych peelingów do dłoni i stóp jakie miałam okazję używać :)



3. Isadora 53 Blooming spring

Paleta pięciu cieni do powiek. Cienie pastelowe perłowe, ale nie jest to chamska perła, tylko bardzo fajna, twarzowa ;) Cienie mają delikatne odcienie brzoskwini, różu, lila, mięty i brązu. Świetne na wiosnę i lato.Super się aplikują (używam pędzelka) i nie osypują. Bardzo je lubię.


4. Inglot Brush Cleanser

Preparat w płynie do czyszczenia pędzli. Spray w plastykowej butelce. Płyn jest na bazie alkoholu, bardzo skutecznie oczyszcza i dezynfekuje wszelkie pędzle, pacynki do makijażu. Bardzo wydajny.


5. Max Factor Liquid Effect Pencil   kolor Green Glow

 Kredka do powiek w kolorze złotej limonki. Miękka, świetnie się nią maluje kreski, jest bardzo trwała, nie rozmazuje się. I do tego ten cudowny kolor! :)

   Avon Super shock gel eyeliner w kolorze Savage

Matowy odcień teal. Miękka kredka, super się rozprowadza, nie rozmazuje. Świetny kolor :)


6. Nivea Lip Butter 

Masełko do pielęgnacji ust o zapachu kokosa. Uwielbiam pielęgnacyjne produkty do ust marki Nivea. Jestem im wierna od wielu lat, najlepiej działają na moje usta, zawsze mam je przy sobie. Odkąd pojawiły się masełka zdradziłam ich szminki w sztyfcie (ale na pewno do tej formy wrócę). Uwielbiam maziać usta palcem ;DDD A do tego te cudowne zapachy...


7. Szminki

Maybelline Colorsensational Shine Gloss w kolorze 460 Electric orange 

Bardzo fajny błyszczyk w kolorze pomarańczy/mandarynki. Jest delikatny, kolor nie rzuca się w oczy, fajnie nabłyszcza usta.

L'Oreal Glam Matte w kolorze 508 Coral Denimista

Matowy błysczyk w cudownym koralowym odcieniu. Kolor można łatwo budować poprzez nakładanie kolejnych warstw, jest w miarę matowy, intensywny. Formuła musu, najlepszy efekt osiagam po nałożeniu drugiej warstwy na pierwszą po około 10 minutach. Wtedy kolor jest równomierny i fajnie matowy.

Astor Soft sensation lipcolor butter matte w kolorze 023 Vivid Divine

Matowa szminka w kredce , połączenie matowego koloru i balsamu. Świetnie się rozprowadza, dając intesywny kolor i matowe wykończenie. Nie wysusza mi ust. Kolor to taka piękna malina :)

Rimmel Lasting Finish by Kate nr 22

Kremowa czerwona szminka, intensywny kolor, świetna aplikacja. Kocham czerwienie na ustach, ta jest moim ostatnim odkryciem, ma kolor ciemnej truskawki :) Idealna :)



8. Hard Candy Fox in a Box w kolorze Smooth talker  
  
Róż do policzków w poczwórnej kombinacji kolorystycznej: morela, brzoskwinia, pudrowy róż i delikatny brąz. Nie można zrobić nim sobie krzywdy, kolory rewelacyjnie ze sobą współgrają, nie osypują się, rówomiernie się nakłada. Daje delikatny opalizujacy efekt zdrowego rumieńca. W sam raz na wiosnę i lato. Świetny :)


9. Green Pharmacy peeling cukrowy do ciała Róża piżmowa i zielona herbata

Coraz częściej sięgam po kosmetyki do pielęgnacji tej firmy. Sprawdziły się u mnie ich kremy do rąk, płyny do higieny intymnej, a teraz również peeling do ciała. Jest super, co tu dużo pisać, pozostawia skórę bardzo gładka i delikatnie natłuszczoną, dodatkowo bardzo ładnie pachnie.



To by było na tyle ;)
Macie coś z tego, używacie, polecacie?