wtorek, 5 listopada 2013

O jak Orly

Dziś na paznokciach kolor, który jest ze mną od niedawna. Mianowicie Orly Rock-it (kolekcja Mineral FX jesień 2011). Jest to lakier w kolorze wina wypełniony shimmerem w odcieniu różu i złota, o wykończeniu gdzieś pomiędzy shimmerem a folią. Bardzo fajny w obsłudze, potrzebne są dwie warstwy do pełnego krycia. Kolor ten zmienia się w zależności od oświetlenia, w dzień jest winny a wieczorem , w sztucznym oświetleniu jest bardziej rubinowy :) Bardzo fajny kolor na jesień i zimę ;). Efekt na paznokciach przypadł mi do gustu i przyznam, że mam chrapkę na resztę kolekcji :) (mam jeszcze jeden odcień , i na pewno go niedługo pokażę, bo jest super :)).

Na paznokciach: jedna warstwa odżywki do paznokci 10w1 Delia, dwie warstwy Orly, jedna warstwa Poshe.

















Co sądzicie o tym Orly? Fajny czy kiczowaty?

poniedziałek, 4 listopada 2013

P jak Paese

Na dzisiaj znowu wybrałam duet, być może mniej kontrowersyjny niż poprzedni, ale to się dopiero okaże ;D W każdym razie na moich paznokciach duet w postaci lakierów Paese 323 i Paese 327. Lakiery pochodzą z serii piasków. Numer 323 to przykurzona zieleń, a 327 to przykurzony, zgaszony róż. Lakiery mają rzadką konsystencję, ale maluje się nimi bardzo fajnie. Czas schnięcia jest jak na piasek dość długi i jest to właściwie jedyny minus tych lakierów. Wysychają na taki delikatny drobny piasek. Kolory są całkowicie w moim typie. Na paznokcie kciuków i palców serdecznych dodałam kropki w kolorze piasku numer 323 . Muszę Was tutaj prosić o wyrozumiałość, gdyż są to moje pierwsze kropki w życiu i dodatkowo pokazuję je publicznie ;D

Na moich paznokciach: jedna warstwa odżywki do paznokci 10w1 Delia, dwie warstwy lakierów Paese.













Znudziły Wam sie już piaski czy jeszcze czujecie niedosyt?

niedziela, 3 listopada 2013

L jak L'oreal + E jak Essence

Dziś u mnie gościł migoczący duet w postaci lakierów L'oreal The Perfect Trench (kolekcja London Fall 2012) i toppera Essence Glorious Aquarius . L'oreal to kolor, który wsród Was ma pewnie więcej przeciwniczek niż zwolenniczek. Ja należę do tych drugich i bardzo lubię wszelkie kolory miodowe, musztardowe, rude i inne sraczki ;DDD Ten kolor to taki właśnie miodowy beż/przykurzona musztarda. Konsystencja tego kremu jest  bardzo fajna, wystarczą dwie grubsze warstwy do pełnego krycia. Bardzo szybko wysycha. Natomiast topper Essence to bezbarwna baza z niebieskim pyłkiem i drobnym glitterem oraz małymi i średnimi plastrami miodu. Bardzo fajnie i równomiernie się nakłada, chociaż jest dosyć gęsty. Tutaj widzicie jedną średniej grubości warstwę. Całość bardzo przypadła mi do gustu, chociaż przyznam , że glitter na wszystkich paznokciach noszę rzadko. Dzisiejszy manicure nosiłam z dużą przyjemnością :)

Na moich paznokciach: jedna warstwa odżywki do paznokci 10 w 1 Delia, dwie warstwy L'oreal, jedna warstwa Essence, jedna warstwa Seche Vite.













 I jak Wam sie podoba taki duet? Glitterowy manicure na co dzień czy na specjalne okazje? 


sobota, 2 listopada 2013

M jak Maybelline

Dziś na moich paznokciach jeden z ulubionych odcieni, tym razem w postaci lakieru firmy Maybelline o nazwie Turquoise Temptation ( limitowana kolekcja Vintage Leather). Lakier ten to piękny morski odcień, a zatopione są w nim płatki brokatu (flejksy ;)) w tym samym kolorze tylko odrobinę jaśniejsze. Niestety na paznokciach bardzo słabo widoczne.Lakier wysycha na mat, ale dzisiaj wersja błyszcząca ;) Bardzo lubię takie odcienie, super mi się je nosi :) Tyle na dzisiaj . A czy kolor jest w Waszym guście, oceńcie same :)

Na moich paznokciach: jedna warstwa odżywki do paznokci 10 w 1 Delia, dwie warstwy, dwie warstwy Maybelline, jedna warstwa Seche Vite.













                                          Lubicie tego typu odcienie, polecacie coś ?

piątek, 1 listopada 2013

H jak Hean + K jak Kiko

Z powodu dzisiejszego święta miało nie być posta, ale mam na sobie coś, co tak bardzo przypadło mi do gustu, a będę wieczorem zmywać, że chciałam Wam jednak
pokazać ten manicure. U mnie dziś duet w postaci lakierów Hean i Kiko 646 Starry Black (seria Sugar Mat).Hean to biały krem, niestety nie podam Wam numerka, bo go nie ma, pewnie dlatego, że dostałam go jako gratis do zamówienia ;) Dość fajnie się nim maluje jak na biały odcień. Dałam trzy warstwy i myślę, że wygląda bardzo dobrze. Szybko schnie i nie bąbluje. Mogę dziś o tym napisać, ponieważ czekałam aż wyschnie, zanim nałożyłam na niego matujący top coat Essence. Paznokcie na kciukach i palcach serdecznych pomalowałam piaskowym Kiko. Piasek nakłada się rewelacyjnie, tutaj dwie warstwy, bardzo szybko schnie :) Niezmiernie mi się ten duet spodobał, choć jest to tradycyje i klasyczne połączenie kolorów. Czuję się w nim świetnie i myślę, że jeszcze nie raz nie dwa powtórzę jego kombinacje.

Mam na paznokciach: jedną warstwę Nail Whitener Inglot, trzy warstwy Hean, jedną warstwę Essence matt top coat, na kciukach i palcach serdecznych dwie warstwy Kiko.















Podoba Wam się połączenie czerni i bieli, czy uważacie, że to nudna klasyka ?